PixelBud Ostróda

Jak wojna w Zatoce Perskiej może wpłynąć na rynek nieruchomości?

8 maja 2026

Konflikty zbrojne na Bliskim Wschodzie od lat oddziałują nie tylko na rynki surowców i giełdy, ale również na sektor nieruchomości. Obecna wojna w Zatoce Perskiej już zaczyna wpływać na sytuację gospodarczą w Europie, a skutki napięć odczuwa także polski rynek mieszkaniowy. Rosnące ceny paliw, energii oraz materiałów budowlanych mogą przełożyć się na ograniczenie liczby nowych inwestycji i dalszy wzrost cen mieszkań.

Pierwsze sygnały zmian są już widoczne w danych dotyczących sprzedaży lokali. Z raportu JLL wynika, że w pierwszym kwartale 2026 roku na siedmiu największych rynkach mieszkaniowych w Polsce sprzedano 12,9 tys. mieszkań. To wzrost o 11,1 proc. względem poprzedniego kwartału oraz aż 35,2 proc. rok do roku. Co istotne, wzrost popytu nastąpił mimo rosnącej niepewności geopolitycznej.

Rosnące koszty budowy mieszkań

Najbardziej bezpośrednim skutkiem wojny w Zatoce Perskiej są rosnące ceny ropy naftowej i energii. Dla branży deweloperskiej oznacza to wyższe koszty transportu materiałów budowlanych, pracy maszyn oraz eksploatacji placów budowy. Szczególnie mocno mogą drożeć materiały energochłonne, takie jak stal, cement czy szkło.

Dodatkowym problemem pozostają zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw. Opóźnienia w dostawach komponentów oraz ograniczona dostępność niektórych produktów mogą wydłużać realizację inwestycji i zwiększać ryzyko po stronie deweloperów.

W praktyce oznacza to, że nowe projekty mieszkaniowe będą wymagały większych budżetów, a firmy realizujące inwestycje będą zmuszone uwzględniać dodatkową premię za ryzyko. Efektem może być dalszy wzrost cen nowych mieszkań.

Klienci mogą przyspieszać decyzje zakupowe

Paradoksalnie napięcia geopolityczne mogą krótkoterminowo pobudzać sprzedaż mieszkań. Wielu klientów obawia się bowiem dalszych podwyżek cen oraz pogorszenia warunków kredytowych. W efekcie część nabywców może decydować się na szybszy zakup gotowych lub niemal ukończonych lokali. Takie zjawisko było widoczne już w pierwszym kwartale 2026 roku. Największy wzrost sprzedaży odnotowano w Katowicach, Warszawie oraz Łodzi. Szczególnie istotna pozostaje sytuacja w stolicy, gdzie popyt zaczyna przewyższać podaż, a rynek stopniowo wchodzi w fazę niedoboru mieszkań.

Kupujący zwracają obecnie większą uwagę na bezpieczeństwo inwestycji. Lokale gotowe lub będące na zaawansowanym etapie budowy stają się bardziej atrakcyjne, ponieważ ich cena i termin odbioru są już znane.

Mniej nowych inwestycji na rynku

Wojna w Zatoce Perskiej wpływa także na decyzje inwestycyjne deweloperów. Niepewność dotycząca przyszłych kosztów realizacji inwestycji powoduje większą ostrożność firm budowlanych oraz ograniczanie nowych projektów.

Już teraz widoczny jest spadek podaży mieszkań. W pierwszym kwartale 2026 roku do sprzedaży wprowadzono jedynie 10,3 tys. nowych lokali, czyli o 27 proc. mniej niż kwartał wcześniej. Największe wyhamowanie odnotowano w większości dużych miast, poza Krakowem.

W dłuższej perspektywie może to prowadzić do systematycznego zmniejszania oferty mieszkań, szczególnie w Warszawie oraz największych aglomeracjach. Mniejsza liczba inwestycji przy utrzymującym się popycie zwykle oznacza dalszą presję na wzrost cen.

Kredyty hipoteczne również pod presją

Napięcia geopolityczne wpływają także na politykę monetarną. Według ekspertów przerwany został cykl obniżek stóp procentowych NBP, co może oznaczać utrzymanie wyższych kosztów finansowania. Dla osób planujących zakup mieszkania oznacza to droższe kredyty hipoteczne oraz bardziej restrykcyjną ocenę zdolności kredytowej. W efekcie część klientów może zostać wykluczona z rynku lub zmuszona do wyboru mniejszych lokali.

Jednocześnie inwestorzy posiadający gotówkę mogą traktować nieruchomości jako bezpieczną formę ochrony kapitału przed inflacją i niestabilnością gospodarczą. To dodatkowo może podtrzymywać popyt na mieszkania.

Rynek nieruchomości w cieniu geopolityki

Choć wojna w Zatoce Perskiej to wydarzenie oddalone geograficznie od Polski, jej skutki ekonomiczne coraz mocniej oddziałują na krajowy rynek nieruchomości. Wyższe koszty budowy, ograniczona podaż mieszkań oraz utrzymująca się aktywność kupujących mogą doprowadzić do kolejnej fali wzrostu cen lokali.

Najbliższe miesiące pokażą, czy obecna sytuacja przerodzi się w długotrwały kryzys kosztowy dla branży deweloperskiej. Już dziś jednak widać, że geopolityka staje się jednym z najważniejszych czynników wpływających na rynek mieszkaniowy w Polsce.

Dodane w Rynek nieruchomości
Dodaj komentarz do artykułu